Uważa się, że herbata mrożona została odkryta w 1904 roku na Międzynarodowych Targach w Saint Louis, a za jej wynalazcę uznaje się Richarda Blechydena – indyjskiego komisarza ds. promocji indyjskiej i cejlońskiej herbaty w Stanach Zjednoczonych. Od 1896 roku prowadził on intensywne działania, mające za zadanie przekonać Amerykanów do picia nowej, nieznanej im dotąd czarnej herbaty z Indii i Cejlonu.
Jego pracę utrudniała nie tyle niechęć Amerykanów do nowości, co nieznośny w tamtym czasie upał, który zniechęcał odwiedzających stoiska targowe gości do skosztowania gorącego herbacianego naparu. Wtedy właśnie po raz pierwszy pojawiła się idea mrożonej herbaty – Blechyden i jego współpracownicy napełnili zaparzoną herbatą ogromne butelki i ustawili je na specjalnych stojakach dnem do góry tak, aby złocisty płyn spływał do szklanek przez zamrożone ołowiane rurki.
Mrożona herbata szybko podbiła spragnione podniebienia zwiedzających, a jej sława szybko dotarła do Nowego Jorku, gdzie jeszcze tego samego roku okrzyknięto ją „jedynym skutecznym lekarstwem na letni upał”. Wśród wielu pomysłów i porad dotyczących przygotowania herbaty, które w kolejnych latach drukowane były w amerykańskiej prasie, pojawił się m.in. przepis na herbaciany poncz.
Lata 50. i 60. przyniosły gruntowne zmiany w sposobie postrzegania mrożonej herbaty. Nie tylko trafiła do restauracji, ale również, dzięki wzrastającej popularności tea bags, stała się napojem obecnym w wielu zwykłych amerykańskich domach.






