Dilmah

Z historii herbaty w Polsce...

Tym razem w poszukiwaniu początków herbaty w Polsce dotarliśmy w bardzo odległe od naszych czasów rejony historii, bo aż do XVIII wieku! 

W „Kalendarzu Polskim i Ruskim” z 1703 roku, ówczesny rektor Akademii Zamoyskiey ksiądz Ormiański zanotował: 

A liście Thee co sprawiają? Z Japońskich i Chińskich krajów te ziele do nas przywiezione te ma mieć przymioty: wapory, przytłumienia i sen odejmuje tak, iż kto go używa, może kilka dni i nocy bez snu wytrwać. Przeto kupcy niderlandzcy i angielscy, gdy mają pisać wiele listów (...) zioła Thee używają i tak wiele nocy pijąc pracować mogą bez fatygi. Żołądkowi słabemu pomaga i od letargu broni. Przeciw podagrze i kamieniu służy. 

Nie wszystkim jednak herbata przypadła do gustu. Ksiądz Krzysztof Kluk w „Dykcjonarzu roślinnym” z 1786 roku miał w jej sprawie nieprzejednany pogląd: 

Gdyby Chiny wszystkie swoje trucizny przesłały, nie mogłyby nam tyle zaszkodzić, ile swoją herbatą. Może to być, że w jakim przypadku jest użyteczna, ale częste użycie owej ciepłej wody osłabia nerwy i naczynia do strawienia służące. Dzieciom i młodym zawsze szkodliwa. 

Przeważały jednak opinie pozytywne. W słynnym almanachu Polski sarmackiej, czyli w „Nowych Atenach”, Benedykt Chmielowski zastanawiał się nad zbawiennymi dla zdrowia skutkami picia herbaty (Herba The): 

The, którą u nas Herba The zowią, jest drzewo Japońskie, Chińskie (...). Posadziwszy go, aż do 3 lat wypuszcza z siebie listki, które w Maju i Kwietniu zbierają, kiedy najbardziej soczyste i żółte (...). Skutki tego ziela: że głowy letkość sprawuje, grube humory tłumi, żołądek posila, od kamienia rezerwuje i nań leczy, głowy ból uśmierza, torsje uspokaja i ociężałość oddala, krew zastanawia, na wrzody leczy. 


 

Archiwum

Newsletter

E-mail

Wyłączny przedstawiciel w Polsce Gourmet Foods sp. z o.o. ul. Smoleńskiego 2 01-698 Warszawa tel +4822 639 33 00 info@dilmah.pl