|


|
|
|
Kolor: bardzo ciemny Aromat: kwiaty cytryny, przypalony słod jęczmienny, biszkopt i torf Smak: bogaty, pełny, z mocno wyczuwalnymi, delikatnymi, wytrawnymi taninami
|
 |
W tej ciemnobrązowej herbacie można odnaleźć wyrazistość dobrego Cabernet Sauvignon. Smak okrągły, pełny, wręcz muskularny, soczysty, ze słodkawą nutką przypraw i liści laurowych. Bardzo odświeżająca. I, podobnie jak w przypadku dobrego Cabernet, z długą, harmonijną końcówką.
|
 |
Ciemno-brązowy kolor, prawie czekoladowy. Dojrzały smak. Okrągłe taniny, pełny smak i aromat, wspaniała struktura, mięsistość. Przypomina Cabernet Sauvignon, uprawiane nisko, na osłonecznionych równinach. Autentyczna, ujmująca, majestatyczna herbata.
|
 |
Kolor: Ciemny, czekoladowy brąz, ze złotym połyskiem i zielenią na dnie filiżanki. Przypomina pod tym względem dobrze dojrzały australijski tokaj Rutherglen. Aromat: wyraźny, bogaty i słodki, z nutką słodu i ziół w rodzaju rozmarynu. Bogaty bukiet o ciepłej, orzechowej złożoności. Smak: na początku bogaty, pełny, łagodnie przechodzi w delikatny, aksamitny smak tanin na tylnym podniebieniu. Dość ciężki na początku, lecz pozostawia przyjemnie łagodny, delikatny posmak. Ta herbata ma swoją tajemnicę. Kolor, aromat i pierwsze odczucia smakowe, wyraziste, bogate, mocne, pozwalałyby spodziewać się jeszcze mocniejszego, wręcz wykrzywiającego usta taninowego posmaku. Tymczasem zamiast się wzmocnić, smak wbrew oczekiwaniom słabnie. Pod względem struktury herbata ta przypomina mi Pinot Meunier, dające natychmiastowy dojrzały smak na środkowym podniebieniu, który po chwili zanika. W jezyku winiarzy - "krótka na podniebieniu". Producenci wina często używają określenia "zimna herbata" aby opisać niektóre z pożądanych cech australijskiego tokaju Rutherglen. W Yata Watte charakter ten jest najbardziej wyraźny i z tego powodu uważam tę herbatę za bardzo atrakcyjną. Nie jestem przekonany do porównania z Cabernet Sauvignon, znajdującego się na opakowaniu. Krótka końcówka charakteryzująca Yata Watte nie jest pożądaną cechą Cabernet Sauvignon, gdzie długi finisz to element wręcz obowiązkowy. Oprócz wina Zinfandel, które nie jest zbyt znane w Australii, nie widzę czerwonego wina, z którym moglibyśmy porównać Yata Watte. Pinot Meunier, które wcześniej wspominałem, też nic nie powie większości konsumentów. Być może najbardziej odpowiednim porównaniem będzie pełne w smaku i mocy, dojrzałe Chardonnay - bardzo wyraźne na środkowym podniebieniu, szybko słabnące w końcówce.
    
|
|